
Jesień jest od tego, żeby kolorować świat na ciepło. Żeby chciwie łapać ostatnie promienie słońca. Jesień jest po to żeby można było smażyć powidła albo piec ziemniaki. Jesień to dla liści okazja żeby spaść a dla poetów żeby pisać coś bardziej nostalgicznego. Jesień jest po to żeby była piękna, polska i złota. Jesień jest też po to żeby kupić kalosze i sweter a potem bezkarnie przeziębiać się. Przeziębianie się jest po to, żeby odkorkować butelkę nalewki. I jeszcze jesień jest po to, żeby szybko robiło się ciemno a ciemno robi się, żeby robić rzeczy inne niż kiedy jest jasno. Herbatę żeby zrobić z cytryną i z przyjaciółmi przeglądać zdjęcia z wakacyjnych eskapad. Jesień jest po to żeby wzdychać bez końca za latem.



